19.02.2015

Fasching 2015

Cześć moi mili. Pewnie po opisie zastanawiacie się o co mi może chodzić, albo co to jest ten Fasching. Powiem Wam, że każdy z Was to świętował i to nie raz. Zastanawiacie się dalej? Dobra już powiem. Fasching w Polsce nazywany jest Karnawałem, a z czym się kojarzy karnawał? Oczywiście z przebieraniem, jakimś festynem itp. Gdy ja pomyśle o karnawale, widzę ogromną paradę w Rio, tańczących, śpiewających ludzi i co najważniejsze wszystkich przebranych! W Niemczech również świętuje się Fasching. Nie jest on tak wielki jak w Rio, ale równie ciekawy. 




Tutaj Fasching trwa 4 dni - do soboty do wtorku. W sobotę był obchodzony festyn dla małych dzieci, a w pozostałe dni dla starszych. Główny Festyn był niedziele i w poniedziałek- w ten dzień każdy uczeń miał wolne. Ludzie poprzebierani w najróżniejsze stroje, zebrali się w centrum miasta. Wszyscy (jak już wcześniej powiedziałam) tańczyli, śpiewali, a mniejsze dzieci zbierały rzucane cukierki. Ogromny pociąg tworzony przez ludzi wędrował w ten dzień przez miasto. Widok musiał być niesamowity, tak samo jak zabawa. 



Ale czemu mówię, że musiał? Niestety ale w te dni nie mogłam uczestniczyć w festynie, ponieważ obchodziłam swoje i koleżanki urodziny. Ale na szczęście miałam przyjemność świętować karnawał we wtorek. Co prawda nie było już parady, ale ludzie nadal chodzili ubrani w przeróżne stroje- jak widać na zdjęciach ja również. Bawiłam się wspaniale, a miny ludzi patrzących się na mnie były nie do opisania. 



Wielką radość sprawiał mi również widok 2-3 letnich dzieci poprzebieranych w różne ciekawe stroje. Nie wiem czemu zrobiło na mnie to takie wrażenie, w końcu całe miasto było przebrane. W Polsce nigdy nie obchodziłam tego święta tak uroczyście, w moim mieście nie było żadnej parady, oraz nikt się nie przebierał. Bardzo żałuję, że nie byłam na głównych paradach, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku mi się uda! 



PIŻAMA - Primark

A wy obchodziliście w swoim mieście Karnawał? 

17.02.2015

MY BIRTHDAY- życzenia + mix zdjęć

Jeden dzień w roku, a tak ważny. Z dnia na dzień robimy się o rok starsi- jak to mówią rodzice, babcie i inne osoby z rodziny " moje maleństwo dorasta". Ale taka prawda, czas leci nieubłaganie. Nawet nie zauważamy jak szybko dorastamy.. Chciałabym zostać nadal taką małą Oliwką, ale niestety jest to niemożliwe.

Ja swoje urodziny obchodziłam w ostatnią niedziele (15.02). Uwielbiam urodziny nie dlatego, że dostaje się prezenty, że jest się o rok starszym- uwielbiam je, ponieważ wielką przyjemność sprawia mi oglądanie zdjęć jakie dana osoba mi w ten dzień wstawiła, oraz czytanie życzeń. Wszystkie życzenia są cudowne, te krótkie jak i te długie. Ciesze się również, gdy czytam życzenia typu "sukcesów w blogu" itp. To miłe wiedząc, że ktoś docenia to co robię. Chciałam podziękować wszystkim osobą, które złożyły mi życzenia osobiście, jak i przez internet! 

Pozwoliłam sobie udostępnić niektóre życzenia, oraz zdjęcia jakie zostały wstawione na moją tablice. 








Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzenia! 

11.02.2015

Wyróżniaj się



Szary człowiek, tak zwany "jeden z wielu". Żadnej pasji, nawet zainteresowania. Ulubione zajęcie- siedzenie przez telewizorem, patrzenie się w ścianę (nie obrażając ściany- najciekawszej rzeczy w trakcie nauki). Człowiek codziennie taki sam. Szkoła/praca, dom - jedyne odwiedzane miejsca. Człowiek, który niczym się nie wyróżnia, nie robi nic żeby się pokazać.  Nie zależy mu na "swojej osobie", na tym żeby pokazać innym ze nie jest KAŻDYM.
Nie chciałabym się zaliczać do tej grupy, nie chciałabym być szarym człowiek. Każdego dnia staram się jakoś wyróżnić, nie bać się pokazać siebie takiej, jaką jestem...

Próbuję wyróżnić się charakterem. Staram się zawsze zawierać nowe znajomości, w obecnej sytuacji nie przejmować się językiem, mówić co mi ślina na język przyniesie, nie bać się wyrażać swojego zdania. Zawsze z uśmiechem na twarzy poznawać ludzi. Być duszą towarzystwa. Staram się nie stwarzać problemów tam gdzie ich nie ma. Nie przejmować się innymi.

Próbuję wyróżnić się w blogu. Staram się, aby treści były ciekawe, żebym nie przynudzała. Zawsze wkładam dużo pracy w każdy post jaki pojawia się na moim blogu. Stawiam na różnorodność. Nie chce, aby na blogu pojawiało się ciągle to samo. Staram się zaskakiwać.  Robić ciągle coś nowego. Zawsze starannie pracuję nad wyglądem.

Próbuję się wyróżnić w mojej pasji. Nigdy nie robić coś na odwal się. Dawać z siebie 100%. Pokazać się,pokazać co potrafię. Nie rezygnować z danych szans, ale też dużo na nie pracować. Stawiam sobie cele, do których dążę i nie poddaję się pomimo przeciwności losu. Z każdym dniem udowadniać sobie i innym, że potrafię, że się nie poddam.


 *pozdrawiam chłopaka, który się dosiadł do mnie w trakcie robienia zdjęć!*


Buty- Converse via Zalando
Sweterek- Primark 



A czy ty starasz się wyróżniać?

________________________________________
Przypominam o moim fan page! Likebox na pasku bocznym! 

08.02.2015

Lazy Sunday

Cześć, czołem, halo wszystkim! Jak humorek? U mnie świetny! Wczoraj mnie naszło na przeglądanie starych postów z mojego bloga. Głupoty jakie ja tam ujrzałam biją wszystko inne na głowę.... Przeglądając mojego bloga dało mi do myślenia, ile przez ten czas się zmieniło- jak ja się zmieniłam. Z każdym postem popełniałam mniej błędów, treści robiły się ciekawsze i co najważniejsze - Przestałam pisać głupoty typu co jadłam na śniadanie, albo krok po kroku z kim i gdzie byłam, bo przecież kogo to interesuje. Po generalnym przeglądzie z mojego bloga, zniknęło kilka starych postów, ponieważ  te głupoty nie miały racji bytu.
Dobrze, wracam na tor, ponieważ odbiłam od tematu. A więc.. Muszę przyznać, że praktycznie każda niedziela mija mi tak samo. Pewnie sami tak macie- jest weekend, jedyny odpoczynek od szkoły i nic wam się nie chce, jedyną rzeczą na jaką macie ochotę jest "kanaposiedzizn" lub "spodkocaniewyłazizm". Też tak mam. Cały weekend mija mi w niechlujnym koku  i dresach na oglądaniu telewizji lub pilnowaniu internetu. I mniej więcej tak wygląda moja fascynująca niedziela.




Kapcie & Bluzka  - Primark 
Pomadka EOS - Douglas 

A tobie jak mija niedziela?

07.02.2015

Magia na blogu

Zaprezentuję Wam magie, jaka jest na moim blogu już od dłuższego czasu, dla podpowiedzi, widzicie ją w każdym moim poście. Wiecie o czym mówię? Okej, powiem wam... Magią są zdjęcia, a dokładnie sposób ich przerobienia. Każdy ma inne sposoby, jedni regulują tylko kontrast, a inni kolory, światła i inne duperele. Ja należę do tej drugiej grupy. Lubię gdy zdjęcia są zrobione jak najlepiej, ale czasem niestety przesadzam, nieumyślnie za bardzo rozjaśniam, albo nadaje za mocne kolorów.

W dzisiejszym poście pokażę Wam, jak ja przerabiam zdjęcia- krok po kroku. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, a niektórzy może nawet z tego skorzystają. A więc bez przedłużania- zaczynamy!

1. Programem na jakim przerabiam jest "Gimp", osoby które go nie posiadają zachęcam do ściągnięcia. 


2. Wybierzcie sobie zdjęcie na jakim będziecie testować program. Ja wybrałam to :


 Zdjęcie otwieramy w programie, a następnie na górnym pasku klikamy opcje "Narzędzia" i wybieramy "przybornik"




 Na przyborniku klikamy pędzelek, a następnie wybieramy tryb-> pokrywanie. 




Kolejnym krokiem jest ustawienie pozostałych opcji "pędzla", czyli "rozmiar" i "krycie". Rozmiar możecie sobie ustawić taki jaki chcecie, ja pracuje na bardzo dużym, ponieważ wtedy szybciej pokrywam cały obraz. A co do krycia- ustawiamy na 100.0 


Następnym punktem jest rozjaśnianie zdjęcia. Ustawianie opcji rozjaśniania pokazane jest na poniższym obrazku. Po ustawieniu, pędzlem rozjaśniamy zdjęcie. 




Na sam koniec nadajecie zdjęciom kolory. Czynność wygląda tak samo rozjaśnianie, tylko zamiast koloru białego, wybieracie jaki chcecie (kolor zależny od sytuacji). 

EFEKT KOŃCOWY




Jak Wam się podoba efekt końcowy ?

________________________________________

Przypominam o moim fan page! Zapraszam wszystkich czytelników (i nie tylko) do lajkowania. Chyba chcecie być na bieżąco?  Like box na pasku bocznym! 

04.02.2015

Jestem silna

To się zaczęło w gimnazjum,dotychczas zawsze byłam pilną uczennicą. Żadne wagary, złe oceny, nieodpowiednie zachowanie- to wszystko nie wchodziło w grę! Zawsze przygotowana na ewentualne pytanie na lekcji. Wiodłam spokojne życie w gronie takich samych osób. Niestety dorośliśmy i czas nas rozdzielił. Przeszłam do gimnazjum. Na początku wszystko było dobrze, nowe osoby w klasie,

nie miałam żadnych problemów z przystosowaniem się do otoczenia. Wtedy poznałam ją...

Z pozoru miła i wychowana, nic nie wskazywało na to żeby było inaczej, a jednak.. Poznałam ją bliżej, zaczęłam z nią spędzać coraz więcej czasu, nawet nie zauważyłam jak się zmieniam. Pogorszyłam się z nauką, zaczęły się wagary, a to wszystko był tylko początek. W mojej głowie zaczęły rodzić się sztuczne problemy, nie dawałam sobie z tym rady, ucieczką od wszystkiego były papierosy. Zawsze spotykałyśmy się w tym samym miejscu - nad rzeką. To z nią pierwszy raz spróbowałam alkoholu. Czas mijał, a wraz z nim ja się zmieniałam. Zaczęłam chodzić ubrana tylko na czarno, papierosy stały się codziennością, uzależniłam się. Nie wiedziałam jak z tym skończyć, nie chciałam z tym skończyć. Pewnego dnia pokazała mi żyletkę. Powiedziała żebym ją używała zawsze jak będę czegoś żałowała, gdy będę smutna. Moje ciało pokryło się bliznami, byłam wykończona tym wszystkim. Wiedziałam, że wszystko zniszczyłam, że zniszczyłam dawną siebie, zawsze od problemu uciekałam tak samo, kolejną blizną na mym ciele i paleniem papierosów. Moje życie się zmieniło już na zawsze, zmieniło się przez nią... Czemu tak musiało być? 

Na szczęście to był tylko sen.. Wytwór mojej wyobraźni w trakcie snu. Nic się nie zdarzyło, a jednak "czułam to". Czułam niepokój, zło jakie w tamtej chwili przeszło przez moja głowę. Przez chwile poczułam się jak na dnie. Wiem, że nie powinnam tak mówić, bo nigdy się nie znalazłam w takiej sytuacji. Ludzie tak naprawdę nie wiedzą jak to jest dopóki sami tak nie skończą. Wyśmiewają się z innych, nie zdając sobie sprawy jak ich to musi boleć. Rozumiem, że mają  z tym bardzo ciężko. Myślą, że jedyną ucieczką od szarej rzeczywistości są papierosy, picie i różne inne niepotrzebne rzeczy. Naprawdę im współczuje, ale tak nie powinno być...
Ale są też ludzie którzy robią to dla szpanu. Był okres, w którym co druga osoba miała pocięte ręce z powodów typu "bo ściana mnie nie kocha". Palą bo chcą być fajni, albo nie chcą odstawać od innych. Wychodzę z założenia, że człowiek jest silny jeśli potrafi odmówić, a nie zrobić głupstwo żeby się popisać. To, że odmawiasz palenia czy picia, nie oznacza, że jesteś gorszy, wręcz przeciwnie. Nie ma co brać z takich osób przykładu, ponieważ to, że nie uległeś pokusą tworzy cię silnym człowiekiem, a nie to, że popisałeś się przed kolegami czy koleżankami.


Bluzka- Versace

Spodnie- Primark


A ty jesteś silnym człowiekiem?

02.02.2015

OOTD -Puszysty kaptur

Nie wiem jak u was, ale u mnie śniegu jeszcze nie ma. Oczywiście ten fakt nie wyklucza, że nie ma zimnych dni. Z dnia na dzień wiatr jest coraz mocniejszy, a chłód daje się we znaki. Moja garderoba powiększa się w zimowe kurtki, buty i nie tylko. Moimi "faworytami" są  kurtki z puszystymi kapturami - bardzo ciepłe i świetnie wyglądają. Ogólnie bardzo lubię kolor czarny, dlatego też kurtka jest w tym kolorze.
Kolorystycznie do tego outfitu pasują trepowate buty- w moim przypadku firmy Panama Jack. Nie każdemu się podobają, ale w moje gusta wpasowały się rewelacyjnie. Do tego jeszcze luźna bluza, szalik pod szyje i nic dodać nic ująć- sami oceńcie. 


Buty - Panama Jack
Bluza - Jack&Jones
Kurtka- Maison Scotch

01.02.2015

Profil na facebook'u

Witam czytelników! Chciałam podzielić się z Wami nową informacją dotyczącą mojego bloga. Ostatnio dużo myślałam o stronach na facebook'u. Planowałam to długo, aż w końcu zebrałam się na odwagę i zrobiłam to- założyłam moją stronę facebook'ową o blogu. Strona Olisterrr'a działa od niedawna. Będę zamieszczała na niej wszystko co jest związane z moim blogiem, czyli zapowiedzi nowych wpisów, informacje i nie tylko! Każdy z Was będzie na bieżąco z nowościami. Oczywiście zapraszam wszystkich do polubienia!

Link do stronyhttps://www.facebook.com/olisterrr/